Capgemini: Na home office jesteśmy bardziej wydajni!

Według Instytutu Badawczego Capgemini praca zdalna jest znacznie bardziej produktywna niż ta wykonywana w biurze. 

Jak pokazują badania zrealizowane przez Francuzów, na początku drugiej połowy 2020 roku większość firm, które zostały poddane analizie, odnotowała znaczny wzrost wydajności pracowników. Wyzwanie na 2021? Utrzymanie tego trendu.

Wygląda na to, że nauczyliśmy się pracy zdalnej, przynajmniej taki wniosek płynie z analizy raportu “Przyszłość pracy: od zdalnej do hybrydowej”, przygotowanego przez Capgemini. Jak podaje instytut badawczy, w drugiej połowie tego roku, aż 63% badanych przedsiębiorstw odnotowało większą wydajność pracowników. Kogo eksperci wzięli po lupę? Pół tysiąca globalnych przedsiębiorstw z różnych sektorów, których przychody wynoszą co najmniej 1 mld USD. Grupa respondentów liczyła łącznie 5 tys. osób, w skład której wchodziła zarówno kadra kierowniczą, jak i pracownicy szeregowi.

Przyszłość pracy jest w domu

Pod względem produktywności pierwsze miejsce zajmuje branża informatyczna. Ponad dwie trzecie respondentów z sektora IT (68%) deklaruje, że w domu są znacznie bardziej produktywni niż w biurze.

- Branża technologiczna ma szereg sprawdzonych narzędzia do pracy zdalnej. To ważne, ale nie najważniejsze, ponieważ dla zatrudnionych w firmach IT możliwość i sama telepraca nie jest niczym nowym. W branży na próżno szukać firmy, która nie zezwala na pracę na odległość, nawet w niepełnym zakresie. - zauważa Sławomir Kuźniak z technologicznej firmy BPSC i dodaje - Przejście do modelu zdalnego nie było większym problemem, nawet dla całej firmy. 72 godziny, tyle potrzebowaliśmy, żeby sprawnie przenieść się do wirtualnego biura. - komentuje ekspert.

Przykład BPSC pokazuje, że liczebność kadry nie jest przeszkodą. Katowicki producent ERP-a zatrudnia obecnie kilkaset osób pracujących w wielu działach. Analiza Capgemini wykazała, że niewiele mniejszą wydajność mają pracownicy zajmujący się obsługą klienta (60%) oraz sprzedażą i marketingiem (59%).

- Cyfryzacja i wykorzystanie zaawansowanych technologii, pomogły biznesowi dostrzec poprawę produktywności w wielu obszarach. - mówi Stanisław Drosio i dodaje - Praca na odległość była wyzwaniem w tych branżach, w których odsetek pracowników fizycznych niezbędnych do funkcjonowania jest największy. Logistyka czy produkcja nie mogą wysłać ludzi na home office, a na pewno nie wszystkich. - zauważa Drosio. 

Słowa eksperta pokrywają się wynikami badania. Przedsiębiorstwa, w których większy odsetek pracowników wykonuje pracę fizyczną, rzadziej zgłaszały wzrost produktywności, niż miało to miejsce w przypadku przedstawicieli branży IT, marketingu oraz sprzedaży. Co druga firma (51%) z m.in. sektora produkcyjnego, logistycznego deklarowała, że zauważyła wzrost produktywności pracowników.

- Sektory bardziej oparte na fizycznej obecności pracowników, ich współpracy w ramach organizacji siłą rzeczy nie mogły w znacznej mierze przejść na home office. Jednak dzięki wcześniejszym inwestycjom np. w systemy, roboty czy czujniki mogły ograniczyć liczbę pracowników do minimum i stosować zasady dystansu społecznego. Bez technologii byłoby to niemożliwe. - wyjaśnia Michał Górecko z BPSC.

Praca zdalna cieszy księgowego

Z raportu “Przyszłość pracy: od zdalnej do hybrydowej” dowiadujemy się, że prawie co piąta firma (17%) przewiduje, że ogólny wzrost wydajności nie będzie chwilowy. Potrwa jeszcze przynajmniej dwa, najpewniej trzy lata.

Przytłaczająca większość (88%) badanych przez Capgemini mówi jasno, że praca zdalna się opłaca. Dzięki telepracy w ciągu ostatnich trzech-czterech miesięcy biznes oszczędził na kosztach nieruchomości. Mało tego, aż a 92% spodziewa się, że w ciągu najbliższych dwóch do trzech lat znacząco zredukują wydatki na wynajem powierzchni biurowych. 

Spadek po pandemii

Niemal 70% ankietowanych uważa, że wzrost wydajności, który obserwujemy, będzie trwały i utrzyma się po zakończeniu pandemii.

- W dużym stopniu będzie to zależało od tego, jak szybko organizacje uczą się na błędach i zmieniają pod ich wpływem. - zauważa Sławomir Kuźniak z BPSC.

W katowickiej firmie już teraz mówi się o pozostawieniu na stałe wielu wypracowanych w tym roku rozwiązań. W podobnej sytuacji znalazło się prawie 30% badanych przez Capgemini firm, które do pracy zdalnej mogą oddelegować nawet 70% swoich pracowników, a przynajmniej dać im taką możliwość. Przed pandemią odsetek przedsiębiorstw gotowych na taki krok wynosił 10%.

Okiem pracownika

45% pracowników spodziewa się, że w erze pokoronawirusowej zdalnie pracować będzie trzy lub więcej dni w tygodniu. To pokazuje, że praca zmierza wprost do modelu hybrydowego.

- Kierunek jest jasny - model pracy będzie elastyczny. To sprawi, że pracodawca będzie musiał zapewnić takie samo narzędzie do wykonywania obowiązków pracownikowi, jakie ten miałby dostępne stacjonarnie. - uważa Michał Górecko, jego zdaniem wpłynie to na rozwój oprogramowania i usług mobilnych - W tym roku przekonaliśmy się, że praca nie opiera się na fizycznym stanowisku pracy. Spokojnie może je zastąpić środowisko wirtualne, a to zapewniają systemy IT i aplikacje mobilne. Najważniejszy jest dostęp do informacji. - kończy Górecko.

Pobierz PDF