Na tych specjalistów popyt będzie największy! Poznaj topowe zawody 2021.

Na jaki zawód warto postawić w 2021? 

IMF Business School wytypowała 5 profesji, które będą na topie w ciągu nadchodzących 12 miesięcy. Nie chcesz martwić się o swoją przyszłość? Sprawdź, w jakich zawodach szukać pracy!

Gdy już ucichły wybuchy noworocznych petard, a na ziemię spadły ostatnie korki szampana, stało się jasne, że przed nami przełomowe 12 miesięcy. Nareszcie dobiegł końca bezprecedensowy 2020. Pandemia koronawirusa odcisnęła swoje piętno na zdrowiu, gospodarce i społeczeństwie. Rzeczywistość ewoluowała, co objawia się wzrostem zapotrzebowania na konkretne etaty.

Dostrzegła to również międzynarodowa instytucja akademicka IMF, która w ciągu ostatnich 15 lat wyszkoliła ponad 125 tys. specjalistów. Opierając się o wiedzę swoich ekspertów i analizy rynkowe, organizacja przygotowała listę 5 zawodów, które jej zdaniem będą na topie w 2021.

1. Specjalista ds. cyberbezpieczeństwa

W najbliższym czasie wsparcie specjalistów ds. bezpieczeństwa IT będzie wręcz niezbędne. Dlaczego? COVID-19 sprawił, że wiele firm w pośpiechu zaczęło przenosić sprzedaż i obsługę klienta do sieci nie bacząc na zagrożenia i konieczność wprowadzenia odpowiednich zabezpieczeń. Dziś ich ciągłość działania w ogromnej mierze zależy od możliwości nieprzerwanego przetwarzania cyfrowych informacji a godzina przestoju w firmie np. z powodu ataku ransomware, może znacznie wpłynąć na wizerunek firmy, jak również straty finansowe. Jak wynika z danych Information Technology Intelligence, w przypadku ponad 86% firm, godzinna przerwa w dostępie do danych może kosztować średnio nawet 300 tys. dolarów.

– Zapotrzebowanie na specjalistów ds. bezpieczeństwa dobitnie pokazuje skala rozwoju usług DRaaS (Disaster Recovery as a Service) pozwalających zabezpieczyć firmę na wypadek awarii w modelu outsourcingowym. Według firmy badawczej MarketsandMarkets w 2020 r. rynek rozwiązań DRaaS wart był 5,1 mld dolarów. W 2025 r. wzrośnie do wartości 14,6 mld dolarów – mówi Adam Pielak, IT Security Team Leader w Beyond.pl

2. Nauczyciele

Nie ulega wątpliwości, że edukacja była jednym z sektorów najbardziej dotkniętych działaniem pandemii. Szkoły, uniwersytety i ośrodki szkoleniowe błyskawicznie zawiesiły swoją działalność stacjonarną wszelkimi sposobami, starając się przenieść ją w świat nauczania z wykorzystaniem narzędzi wideokonferencyjnych. W tej sytuacji sektor prywatny utracił tylko część efektywności natomiast instytucje publiczne, szczególnie szkoły w obliczu braku jasnych wytycznych i procedur musiały dostosować samodzielnie swoje metody nauczania do dostępnych narzędzi świata cyfrowego, w większości działając instynktownie i bez wiedzy na temat możliwości, jakie niesie ze sobą cyfryzacja.

– Jeszcze 2019 roku UNESCO szacowało, że na świecie brakuje około 69 mln nauczycieli, by sprostać celom edukacyjnym, jakie postawiliśmy sobie na 2030 rok. Dziś deficyt ten może być jeszcze większy. Jak twierdzą eksperci z IMF, aby zmniejszyć ryzyko zarażenia, szkoły postawią na mniejsze grupy – mówi dr Stanisław Drosio z technologicznej spółki BPSC i dodaje – Im wyższy poziom edukacji, tym większy poziom innowacyjności gospodarki i jej konkurencyjność. Skąd wziął się sukces ekonomiczny Japonii czy Korei Południowej? Z wysokiego poziomu edukacji, dopasowanej do oczekiwań nowoczesnej gospodarki. – kończy Dyrektor Pionu Usług i Utrzymania oprogramowania w BPSC oraz wykładowca Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

Ale to jeszcze nie wszystko. W związku ze zmianami na rynku pracy powinniśmy spodziewać się wzrostu zainteresowania edukacją i samorozwojem, ale już nie w formie, jaką znamy sprzed pandemii. Coraz częściej główni przedstawiciele rynku innowacyjnych technologii, jak np.: Elon Musk przypominają, że najwięksi innowatorzy historii ery cyfrowej, jak na przykład Larry Page, Steve Jobs, czy Bill Gates nie posiadali dyplomu i sami formalnej edukacji od swoich pracowników nie wymagali. Dzisiaj w sektorze ICT głównie liczą się osiągnięcia w samorozwoju, umiejętność rozwiązywania problemów, czy analitycznego myślenia oraz cały szereg cech charakteru umożliwiających pracę zespołową, jak np.: inteligencja emocjonalna.
Pozostaje jednak otwarte najbardziej kluczowe pytanie, czy czytać ze zrozumiem, pisać zrozumiale i liczyć na odpowiednim poziomie jesteśmy w stanie bez efektywnego systemu edukacji formalnej opartej na tradycyjnym modelu nauki stacjonarnej?

3. Ekspert ds. Marketingu cyfrowego

Bill Gates powiedział: jeśli Twojej firmy nie ma w sieci, to wkrótce nie będzie jej w ogóle. W czasie pandemii jego słowa wybrzmiały wyjątkowo mocno. Obecność w internecie przestała być jedynie wyrazem nowoczesności firmy, a stała się świadectwem jej istnienia – zauważa Marcin Filipowicz, wiceprezes Audience Network, firmy należącej do grupy Cloud Technologies i następnie dodaje: – Według Sapio Research, ilość czasu, jaką spędzamy w sieci wzrosła w czasie pandemii o około 50% i wynosi dziś blisko 7 godzin na dobę. Czy brak strategii marketingu cyfrowego i zignorowanie tego trendu może być w ogóle brane pod uwagę? – pyta retorycznie ekspert warszawskiej spółki specjalizującej się w data consultingu.

Handel w sieci jest nierozerwalnie związany z reklamą online. Dlatego dynamiczny rozwój e-commerce i w konsekwencji inwestycje w reklamę internetową sprawiają, że w 2021 na wagę złota będą eksperci ds. marketingu cyfrowego. Specjalista, który potrafi zbudować efektywną kampanię promocyjną w sieci, wykorzystując dane o zachowaniu internautów i optymalizując wydatki przy pomocy technologii programmatic będzie łakomym kąskiem dla pracodawców.

4. Psychologia

Utrata pracy, samotność, a nawet depresja – COVID-19 zaatakował nie tylko nasze płuca, ale też poważnie wpłynął na psychikę człowieka. Miesiące uwięzienia i związane z lockdownem trudności ekonomiczne pokazały nam, jak wielka jest rola psychologów w diagnozie i rehabilitacji postcovidowych powikłań. Mimo szerokiej dystrybucji szczepionek, konsekwencje, jakie pozostawił po sobie koronawirus, będą nadal zauważalne w 2021 i nie obejdziemy się bez pomocy specjalistów. Co, jednak jeśli popyt na ich usługi będzie przewyższał rzeczywiste możliwości uzyskania pomocy? W tym kontekście ciekawe są badania Oracle, z których wynika, że osoby, które potrzebują porady i wsparcia dla swojego zdrowia psychicznego, wolą korzystać z pomocy technologii, a nie ludzi.

To duża zmiana. Wynika ona częściowo z oswojenia się z technologią w czasie pandemii oraz jej dostępności. O godzinie 2 nad ranem cierpiąca na bezsenność osoba nie zawsze jest w stanie porozmawiać przez telefon z człowiekiem, szczególnie dziś, gdy służba zdrowia jest tak obciążona, natomiast technologie są dostępne przez 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu. Roboty też nie oceniają, tak jak robią to ludzie. Choć nie zastąpią specjalistów, to mogą na pewno pomóc we wstępnej analizie i przygotować diagnozę do weryfikacji przez lekarza –  analizuje Tomasz Bochenek, dyrektor generalny Oracle Polska. 

Mimo że ten obszar będzie się automatyzował, to dziś maszyny nie mogą jeszcze w pełni zastąpić specjalistów zajmujących się zdrowiem psychicznym, dlatego w najbliższym czasie ich usługi będą na wagę złota.

5. Personel medyczny

Pandemia była jak wyrok dla rodzimej służby zdrowia, która jeszcze na długo przed ekspansją COVID-19 borykała się z licznymi problemami. Nic dziwnego, że powoli kończy się cierpliwość personelu medycznego. Opracowany przez Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie raport zdradza, co może wydarzyć się, kiedy po koronawirusie nie będzie już śladu. Co trzeci z ankietowanych lekarzy zapowiedział, że zamierza ograniczyć swoją aktywność zawodową, natomiast około 15% chce w ogóle odejść z polskiego rynku pracy. To nie koniec kiepskich wieści dla polskiego sektora zdrowia – to  samo zamierza zrobić 10% pielęgniarek.
Według danych Eurostatu, w Polsce na tysiąc mieszkańców przypada niewiele ponad 2 lekarzy. To najniższy wynik w całej Unii i jeden z najniższych w Europie. Nic dziwnego, że coraz więcej firm podejmuje próby załatania braków kadrowych rozwiązaniami IT.

Konieczność zaadaptowania się do nowej sytuacji podziałała motywująco na branżę opieki zdrowotnej, która zaczęła odważnej inwestować w innowacyjne projekty technologiczne. Ten pozytywny trend potwierdzają prognozy rynkowe. Eksperci z firmy badawczej Markets and Markets twierdzą, że w ciągu zaledwie 6 lat globalny rynek sztucznej inteligencji w służbie zdrowia wzrośnie blisko dziesięciokrotnie, z 5 mld USD w 2020 roku do 45 mld USD.
Zanim jednak technologia w pełni zastąpi wysiłki kadry medycznej, minie jeszcze trochę czasu. Dlatego specjaliści z IMF zapewniają, że edukacja w kierunku zawodów związanych ze zdrowiem będzie bardzo dobrą opcją dla każdego, kto nie chce martwić się o zatrudnienie w 2021 i nosi w sobie pasję opiekowania się innymi. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że odsetek bezrobotnych w tym sektorze jest znacznie niższy niż w innych, konkurencyjnych profesjach.