Zwinne BPSC - część 14

 

Cześć.

W dzisiejszym odcinku zwinnego BPSC – bo cykl zmienił troszeczkę nazwę ze względu na to, że utrzymanie śród było praktycznie niemożliwe z powodu wielu naszych zajęć w firmie, a chcieliśmy, zachować regularność naszych spotkań – chciałbym trochę wrócić do korzeni. Jak pamiętacie, – a jeśli nie, to zapraszam do obejrzenia naszych pierwszych odcinków – te pierwsze odcinki mówiły trochę o ideologii Scruma i zwinności jako takiej. Dzisiaj chciałbym powiedzieć kilka zdań na ten temat, ale troszeczkę z innej strony.

Chciałbym wszystkim, którzy się przymierzają do zwinności, a także, którzy z nami współpracują i zastanawiają się co to u licha znaczy, że BPSC jest czy stara się być zwinne, bo oczywiście jest to ciągły proces, dedykować ten dzisiejszy odcinek i powiedzieć o tym, że zwinność, Scrum, Extreme Programming, Kanban, czy jakkolwiek byśmy to nazwali, wyrasta z jednej gałęzi. Jest taki rysunek, na którym mamy drzewo, którego gałęzie nazwane są różnymi sposobami na zwinność, różnymi metodykami zwinnymi, które na co dzień możemy spotkać w wielu organizacjach. Ale wiele z tych gałęzi jest nienazwanych, bo mamy też wiele organizacji, które nie podają nazw wprost, nie przypinają się do żadnej z tych nazw popularnie znanych. Ale starają się budować swoje rozwiązania, które jednak mają wspólny pień, czyli właśnie Agile jako taki, zwinność jako taką.

To samo dotyczy nas. My jako BPSC, i zapewne Państwo, jeżeli kiedyś będziecie chcieli podążać śladem zwinności, czy wejść na ten pień, który nazywa się Agile, albo inaczej zwinność, powinniśmy coś zapamiętać. Zwinność to nie metodyka pracy, to nie wyłącznie dobrze napisane procedury, które umożliwiają sprawne zarządzanie pewnym zakresem, który musimy realizować w ramach przyjętego budżetu i w określonym czasie. Jest to cała filozofia i tak naprawdę to jest clou tego, o czym mówimy. Jeżeli mówimy, że organizacja jest zwinna, to nie mówimy, że sprawnie wykorzystuje Agile PM czy jakąkolwiek inną metodykę, tylko mówimy: „tak, oni rozumieją, oni mają cały zestaw narzędzi, starają się swoich ludzi w ten sposób organizować, żeby ci ludzie rozumieli dlaczego inspekcja, transparencja, adaptacja jest ważna, dlaczego wartości i stawianie pewnych gotowych rozwiązań ponad super skomplikowane procedury, albo dążenie do określenia głównych celów zamiast długotrwałego negocjowania umowy jest ważniejsze i dlaczego to jest właśnie filozofia, którą musimy wdrożyć.”

To wynika z przeszłości tego ruchu. Jak wiemy Pojawił się na Dalekim Wschodzie, w Japonii. Ewoluował stamtąd. I tak naprawdę u Japończyków wszystkie tego typu inicjatywy są zawsze powiązane z pewną ideą, często wywodzącą się ze sztuk walki albo innych obszarów związanych z duchowością. Bez tego te wszystkie zwinności, mówienie o zwinności, praktycznie nie są możliwe do zastosowania.

Ostrzegam przed tym, że nie jest to proste. U nas ten proces trwa już drugi rok i nadal dostrzegamy bardzo wiele miejsc, w których ta zwinność nie działa tak jakbyśmy chcieli. Nadal nie jest zrozumiana. Nadal nie jest przestrzegana jako pewna idée fixe całego przedsiębiorstwa, ale z uporem maniaka robimy cały czas wszystko, żeby poprawiać wszystkie obszary działalności. W naszym produkcie ta zwinność zaadresowana jest tak naprawdę w miejscu, które jak się często mówi po naszych zmianach nie istnieje – czyli w modyfikacjach. To nieprawda. Nasz produkt zwinność przejawia przez to, że poza bardzo bogatym core’em, który ma ogromna ilość funkcjonalności, znajduje się cały obszar kastomizacji, modyfikacji, czyli miejsc, które dają możliwość dostosowania naszego produktu do potrzeb realizacji kluczowych procesów przedsiębiorstwa. I to jest tak naprawdę zaadresowana produktowa zwinność.

To, o czym mówię jeszcze bardziej podkreśla, mam nadzieję, i pokazuje na przykładzie, że ta zwinność, ta idea musi być zaimplementowana w każdym obszarze działania przedsiębiorstwa, żeby można było powiedzieć, że jesteśmy zwinni.

Stąd też przestrzegam raz jeszcze przed stawianiem znaku równości pomiędzy zwinnością a zwinnymi procedurami. Zwinność to po prostu zwinna metodyka, bo przeszkoliliśmy wszystkich naszych Project managerów, bo wszyscy nasi ludzie wiedzą co to znaczy Kanban, co to Extreme Programming, albo co to znaczy Lean Manufacturing na produkcji. Natomiast zaniedbuje się obszar zrozumienia idei jako takiej.

Dlatego będąc w miejscu, w którym jesteśmy, gdzie już trochę opowiedzieliśmy o zwinności w naszym cyklu chcę podkreślić, że trzeba zacząć od zmiany mentalności, albo przez cały czas pilnować, żeby ta mentalność szła w odpowiednim kierunku. I to jest najtrudniejsze, pomimo, że te wszystkie metodyki zwinne wydają się być bardzo proste, złożone tylko z kilku kroków, ale zawsze zapoczątkowane i potem utrzymywane w głowach ludzi. I pewnie o tym będziemy jeszcze wiele razy wspominać i mówić w trakcie naszego cyklu.
Dzięki i do zobaczenia.